Facebook przygotowywał ostatnio wszystkim swoim użytkownikom krótkie filmy złożone z najważniejszych dla danej osoby wydarzeń.

Nie lubię podsumowań, oglądania się za siebie, jednak ciekawość wzięła górę i to, co przygotowali zobaczyłam.

Trafili w sedno. To mogę powiedzieć.

Esencja mojego 2016 roku: ukończenie ECSF (Europejska Kliniczna Specjalizacja Zaburzeń Płynności Mowy ) i oddanie komórek macierzystych.

Pozornie niezwiązane ze sobą wydarzenia łączy bardzo wiele. Nie chcę popadać w pompatyczny ton, więc swoje przemyślenia zostawię wyłącznie dla siebie, a ci co mnie znają i tak będą wiedzieć, o co chodzi. Powiem jedno. Nie było łatwo i kilka razy nieźle się bałam.

O jednym podobieństwie jednak wspomnę.

Oba zaowocowały 🙂

Niech żyje 2016 rok.

Myślę, że potrafię jeszcze lepiej edukować innych na temat jąkania, poprawiać jakość życia jąkających się osób, które się do mnie zwracają o pomoc i dzielić się ze swoimi pacjentami posiadaną wiedzą i umiejętnościami, które obiecuję nadal będę wzbogacać. Kolejne szkolenie, tym razem w Gandawie, już w lutym 🙂

A komórki macierzyste? Także „owocują”!

Niedawno dostałam list. „Mój” 🙂 biorca dzielnie walczył. A o to co napisano :

„Chcielibyśmy poinformować, że Pacjent żyje. Pani komórki zostały planowo przeszczepione. Komórki macierzyste przedostały się do szpiku kostnego Pacjenta i rozpoczęły tworzenie zdrowych komórek krwi. Proces ten nazywamy wzrastaniem komórek.

Czas po transplantacji to okres wielu badań oraz występowania skutków ubocznych po chemioterapii oraz naświetlaniu.

W międzyczasie u Pacjenta wystąpiły objawy po przeszczepowe wynikające z transplantacji, które udało się z sukcesem wyleczyć.

Niech żyje 2016 rok.