Wczoraj, zupełnie przypadkowo, bo zwykle na telewizję szkoda mi czasu, zobaczyłam fragment reportażu (reportaże każdej maści uwielbiam), o pewnym starszym Panu, który od kilkunastu lat praktykuje systematyczne i intensywne ćwiczenia fizyczne, czego efektem jest doskonałe samopoczucie zarówno fizyczne, jak i psychiczne.
To, co zobaczyłam, bardzo poprawiło moje samopoczucie, bo od lat pracuję nad moją sprawnością ruchową, która, jak zapewne wiecie, jest od niedawna podstawą nowej piramidy żywieniowej zaproponowanej przez Światową Organizację Zdrowia, na równi z boskim napojem jakim jest …. kawa!
Zapytacie, jak się to ma do pracy z małym dzieckiem, które się jąka.
Sprawa jest poważna. Ci z nas, którzy mają ciągoty, by wiele spraw rozwiązywać intensywnym, systematycznym treningiem, podobny mechanizm stosują do swoich małych podopiecznych, głęboko wierząc, że wszystko da się wytrenować odpowiednio dobranymi intensywnymi ćwiczeniami.
Często widzę to w moim gabinecie i powiem szczerze, że choć taka postawa prywatnie nie jest mi obca (zgodnie z moim temperamentem), jako terapeuta nie mogę się z nią zgodzić.

terapia nie trening

Jak się więc ustrzec przed nadmiernym eksploatowaniem naszego dziecka, presją fizyczną i psychiczną, która może okazać się dla niego nie do zniesienia?
Proszę, pamiętajcie, że praca z małym jąkającym się dzieckiem i jego rodziną, to proces oparty o dobrą współpracę między całą rodziną i terapeutą. Proces, nie trening. Proces którego beneficjentami mają być zarówno rodzice, jak i dziecko. Proces, a więc coś co trwa, mobilizuje do dyskusji, refleksji, decyzji. Powoduje nie tylko zmiany w sposobie komunikacji, ale rozwiązuje wiele pozornie nie związanych z poprawą umiejętności komunikacyjnych naszego dziecka spraw.
Wymaga respektowania potrzeb dziecka, jego priorytetów, temperamentu – wszystkiego, co wydawać by się mogło przeszkadza w sprawnym osiągnięciu naszych oczekiwań.
Rodzicielstwo to ciężki kawałek chleba, ale nie da się zaprzeczyć, że również i w tym wypadku bardzo twórczy, niosący znacznie więcej korzyści, niż moglibyście się spodziewać.